Wyzwanie Codziennych Przyjemności vol. 2
To był maj, pachniała Saska Kępa... Wróć. To była jesień, pachniał deszcz. :) Ile już czasu minęło?
Bodajże dwa lata temu, przygotowując się już psychicznie do kolejnej, zimowej sesji wpadłam na pomysł nietypowego radzenia sobie z jesienną chandrą i ciekawym pomysłem na zabicie czasu i odliczanie dni do wiosny. Wyzwanie Codziennych Przyjemności na pewno pamiętają panie Oironio oraz Noel, które wraz ze mną przysiadły do zadania i codziennie losując karteczki wywoływałyśmy uśmiech na swojej twarzy. :)
To był piękny czas i jeszcze zanim skończyłyśmy wyzwania, wiedziałam już, że kiedyś chciałabym kontynuować ten projekt a kto wie, być może znalazłby się ktoś jeszcze chętny by wraz z nami wziąć udział w Wyzwaniu Codziennych Przyjemności. Zasady są naprawdę proste i tak naprawdę bardzo luźne, bo każda z nas wyznacza sobie zadania. Chodzi tylko o to by niosły nam one radość :)
zrobić każdego dnia i co sprawiłoby mi przyjemność. Mogło być to na przykład zjedzenie czekolady, herbatka w blasku świecy, detoks od komputera, albo przytulenie się do ulubionej maskotki. :) Następnie wrzuciłam wszystkie karteczki do jednego pojemnika i wymieszałam. Codziennie losowałam jedną karteczką i wykonywałam zadanie, a co jakiś czas zdawałam relację na blogu potwierdzając wykonanie zadania zdjęciem. :)
Oirionio, jako osoba aktywna pewnie umieściłaby w swoich planach takie zadanie jak 20 przysiadów, spacer z ukochanym albo pół godziny tańca przed lustrem :) I ile frajdy sprawiłby zarówno sam fakt wylosowania takiego zadania, jego wykonanie, jak i później opowiadanie na blogu jak się z niego wywiązałyśmy. :) Znając Noel na pewno uśmiechnęłaby się na myśl ugotowania czegoś, czego jeszcze nigdy nie gotowała, obejrzenie swojego ulubionego filmu, albo wykonanie makijażu dla siebie :) Dla każdego coś dobrego ;) Od siebie dołączyłabym jeszcze odezwanie się do koleżanki, z którą dawno nie rozmawiałyśmy, umówienie się na kawę z przyjaciółką, wypicie kieliszka wina przy ulubionych wolnych piosenkach, albo kupienie sobie nowej bluzki, czy małej przyjemności w drogerii np. na stronie drogerii Sephora <link>. Wiadomo bowiem, że w jesienne deszcze nie każdemu będzie się chciało chodzić pieszo :D
Dziś koleżanka z bloga, Itak, tworząc kalendarz adwentowy przypomniała mi o tym wyzwaniu oraz o mojej chęci ponownego otwarcia Wyzwania Codziennych Przyjemności. Byłoby mi jeszcze milej, gdyby znalazł się ktoś chętny i zadeklarował swój udział w Wyzwaniu :) Oczywiście zdarzyło się podczas tego wyzwania, że z jakichś przyczyn nie mogłam wykonać któregoś zadania i nic się nie stało. :) Zdarzyło mi się przekładać realizację zadania o kilka dni, często też były dni w które nie losowałam karteczki z zadaniem, bo mnie zwyczajnie w domu nie było albo po prostu nie miałam czasu. Też nic się nie działo. Wyzwanie Codziennych Przyjemności nie ma być obowiązkiem, a przyjemnością. Chwilą dla siebie i pretekstem by o sobie pamiętać. :)
No to pytam, jest ktoś chętny? :D
Ps. Przygotowałam już listę 50-ciu wyzwań i podzielę się z każdym, kto ma na to ochotę :) Podajcie mi tylko maila a listę wyślę przy najbliższej stosowności :) Kiedy startujemy poinformuję niebawem :)
Ps. Przygotowałam już listę 50-ciu wyzwań i podzielę się z każdym, kto ma na to ochotę :) Podajcie mi tylko maila a listę wyślę przy najbliższej stosowności :) Kiedy startujemy poinformuję niebawem :)


Ja również pamiętam to :)
OdpowiedzUsuńI w sumie chętnie wezme udział :) xkamaaa@o2.pl
Bardzo mnie to cieszy:) wieczorem wysle Ci maila:) ale tlumaczyc Ci chyba nie musze o co chodzi bo pamiętam ze mi kibicowalas w wyzwaniu poprzednim razem :)
UsuńPamiętam doskonale, bo bardzo mi się ten pomysł podobał. :)
UsuńNie pamietam czemu wtedy nie wzięłas udzialu :)
UsuńChyba stwierdziłam, że nie miałabym co napisać na karteczkach, hehe. :D
UsuńTo wtedy nie dawalam gotowcow? :D
Usuńo kurcze, nie pamiętam. :o ale chyba nie... chodź nie jestem pewna
UsuńJa tez nie ale mozliwe ze nie dawalam bo wtedy robilam to bardziej dla siebie :) ale gdyby nie raporty na blogu nie bylabym tak systematyczna ;)
UsuńAle widzisz, dzięki nim byłaś i to jest plus :)
UsuńTak, to chyba najważniejsze:)
UsuńW tym roku też będziesz robiła sprawozdania na blogu? :)
UsuńOczywiście:) wszyscy będziemy:)
UsuńZginę na tym blogu już całkiem, jak ja jeszcze październikowego denka nie zrobiłam. :D
UsuńDlatego ja nie robię denka co miesiąc, tylko jak mam taką potrzebę ;p
UsuńZrobię dwa na raz po prostu jak ostatnio. :D
UsuńTeż może być ;p Dobry pomysł ;p
UsuńI tak nie mam przez 2 miesiące nawet połowy produktów co ty w każdym denko :D
UsuńHehe :) tak chyba musi byc gdy ktos pracuje w drogerii :)
UsuńDokładnie. :D
Usuń:)
UsuńJa muszę przystopować i tak, bo za dużo tego mam, a nie używam xD
UsuńTo pomnoz sobie Twoj problem razy 20 i bedziesz miala moj ;)
UsuńNie chciałabym. :D
UsuńA na dodatek wciaz nie moge się powstrzymać od kupowania nowych :D
UsuńJak Ty mnie dobrze znasz:) Cały post czytałam z uśmiechem na twarzy:)
OdpowiedzUsuńPodejmuję ponownie wyzwanie:) Tylko teraz może być gorzej z czasem, ale co tam;) I chętnie skorzystam z Twojej ściągi;) sylwusia90.sb@gmail.com
Kto jak kto ale Ty jestes systematyczna osoba wiec na pewno dasz rade dotrwac do konca wyzwania :) z doswiadczeniem bedziesz miala z gorki :)
UsuńHehe;p Wtedy miałam mnóstwo czasu, bo tylko studiowałam, a teraz praca, święta, wyjazdy do narzeczonego... No ale to ma być przyjemność a nie obowiązek:)
UsuńI na pewno tak wlasnie bedzie :)
UsuńZrobiłam sobie wstępną listę przyjemności :-) Ale chętnie jeszcze popatrzę Twoją ;-)
UsuńBardzo dobrze ze zrobilas :) to jak ja wysle Ci moja to Ty mi odeslij swoja to sobie cos moze dopisze :D
UsuńSpoko, ale wyślę Ci dopiero w poniedziałek lub wtorek po powrocie;-) O ile nie zapomnę :-P
UsuńTo już chyba nie wytrzymam do tego czasu i rozpocznę swoje wyzwania :D Najwyżej dorzucę karteczki :D
UsuńI to też jest jakieś rozwiązanie ;-)
UsuńAle też i trochę małe oszustwo ;p Ja już wysłałam maila :D
UsuńDlaczego oszustwo? To będzie dodatkowa porcja małych przyjemności ;-)
UsuńOk, nazwijmy to tak :D
UsuńA może od 1 grudnia? Czy od poniedziałku to będzie? Taki kalendarz adwentowy to fajny pomysł :) Kurczę zrobię to z Wami! :)
OdpowiedzUsuńNie chce narzucac jakiegos sztywnego terminu :) jesli tylko chcesz mozesz zaczac od dzis :) na pewno pamietasz o co chodzi :)
UsuńTylko mi tak brakuje systematyczności, że aż się boję :) wyślesz mi swoje zadania?
UsuńOczywiście :) Podaj mi tylko maila :) Dopiero co rozsyłałam je dziewczynom :)
UsuńA z systematycznością to sama się bałam wtedy, że nie dam rady, a tu jednak publiczne zobowiązanie coś daje i jak jeszcze widziałam jak inne dziewczyny się wywiązują to napędzało i mnie :D
to brzmi bardzo fajnie;)
OdpowiedzUsuńWydaje mi się ze powinnas pamietac ta akcje na moim blogu :)
UsuńPamiętam tę akcję, fajna była ;)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Wiec na Twoj doping moge liczyc? :D
UsuńSpodobała mi się zabawa, którą powinno się zacząć 1 stycznia. Otóż: bierzemy słoik i codziennie wrzucamy do niego karteczkę z opisem minionego dnia-wystarczy jedno zdanie np.dostałam wypłatę, szef mnie wkurzył, byłam z koleżanką na piwie itp. 31 grudnia otwieramy słoik i sprawdzamy, jak minął nam rok-czego było więcej-pozytywów, czy negatywów. Może od nowego roku zastosuję ;)
OdpowiedzUsuńTez bardzo fajna :) i pomocna w pisaniu bloga :D
UsuńOoo to mi się chyba bardziej podoba! Ja z natury jestem osobą, która lubi sobie wszystko podsumować :)
UsuńMoże pamiętacie, że kiedyś miałam nawet takie posty na blogu. Najpierw w grudni podsumowywałam cały rok, a później robiłam to na koniec każdego miesiąca :P
Tylko co jeśli czasami jednego dnia spotykają nas i dobre i złe rzeczy? :P Dwie karteczki jednego dnia? :)
Wprawdzie ja jakoś sobie z tym jesiennym czasem radzę, zwłaszcza teraz, gdy pogoda nas rozpieszcza słoneczkiem i nie najgorszą temperaturą. Jednak takie wyzwanie małych przyjemności z chęcią bym podjęła. Zupełnie go nie kojarzę, to dla mnie nowość. Piszę się :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Bardzo mi milo :) sama je wymyslilam i realizowalam tylko z dwiema dziewczynami dwa lata temu wiec masz prawo nie kojarzyc :) chcesz sciage z wyzwaniami czy wolisz je sama ulozyc? :)
Usuńtrzymam kciuki za pozytywne zmiany :) każde działanie,które ma poprawiać humor jest na wagę złota :) powodzenia!
OdpowiedzUsuńDziękujemy :)
UsuńBardzo podoba mi się cała idea ale...ja tak naprawdę i tak codziennie robię sobie jakąś przyjemność:) A to kupię sobie nową herbatę, a to książkę, ostatnio właśnie godzinę tanczyłam po mieszkaniu do jednej piosenki całkiem nago także...zastanawiam się, czy w formie wyzwania mi to potrzebne XD Aczkolwiek mówię, idea zacna, mobilizująca więc...jeszcze się zastanowię:)
OdpowiedzUsuńBędzie mi milo jak po prostu bedziesz mnie wspierac w wykonywaniu zadan :D
Usuńdobrze XD
UsuńDziękuję :)
UsuńNie ma za co raczej:)
UsuńOj tam :) zawsze sie znajdzie powód:)
Usuńale ciekawy pomysł z tymi karteczkami. ja już moją wenewtrzna nienawiść do tej pory roku mam tak głęboko zakorzenioną, że nie wiem czy isteniej jakakolwiek rzecz/ posunięcie czy cokoklwiek innego co mogło by to zmienic :D
OdpowiedzUsuńAle zaniedługo zima! :)
Zima jest dla mnie sto razy gorsza od jesieni :) do świat jakoś idzie ale pozniej juz masakra :)
UsuńZ chęcią wzięłabym udział, ale jestem wewnętrznie strasznie buntownicza i jak muszę coś zrobić, to istnieje 99% pewności, że z czystej przekory tego nie zrobię :D Wiem, dziwna jestem :)
OdpowiedzUsuńI nominowałam Cię do zabawy ^^
Nie bedzie zadnych rygorystycznych zasad ale do niczego nie namawiam :)
UsuńDziękuję:)
Coś takiego pewnie by mi się przydało po ostatnich wydarzeniach, czuję jednak, że prędko bym zawaliła sparwę.
OdpowiedzUsuńSama balam sie tego poprzednim razem ale obawy te okazały sie niepotrzebne ;) o wiele latwiej wstaje sie rano po niespodzianke :D
UsuńGenialny sposób :) z tymi karteczkami. Ciekawe jakie wyzwania wymyśliłaś :) i jak z nimi pujdzie. Ja się nie zgłaszam, bo sam mam swoje :P.
OdpowiedzUsuńp.s. wchodź do mnie po profilu bo ja co jakiś czas zmieniam adres bloga
i juz dawno coś dodałam.
Wymyslilam glownie to co spisywalo sie ostatnim razem :)
UsuńOk, dziękuję za zaproszenie, zajrze :)
To się uśmiałam czytając na swój temat. :D Właśnie mam w planach zakup dużego lustra, to możliwe że będę mogła przed nim tańczyć godzinę. XD
OdpowiedzUsuńMnie nie musisz pytać, ja jestem już chętna i nie mogę się doczekać!! :D
No i tak jak koleżanka wyżej pomyślałam sobie o 1 grudnia jako początku. ^^
Maila mojego masz pewnie, ale podaję raz jeszcze oooironiooo@gmail.com :)
Zaraz wysle Ci moje propozycje ale pamietaj by zmodyfikowac je pod siebie :)
UsuńDo 1 grudnia daleko a ja juz nie moge sie doczekać wieczorem pewnie zaczne wczesniej :D ale nie bede narzucac terminu i po prostu chyba kazdy zacznie gdy się przygotuje :D
Ja jestem chętna! Wyzwanie wydaje się genialne po prostu :)
OdpowiedzUsuńPS: Na moim blogu czeka niespodzianka xD
Jestem zachwycona Twoim zgloszeniem :) chcesz sciage z przyjemności czy ułożysz je sobie sama? ;)
UsuńJuz zagladam do Ciebie :)
Spróbuję sama, a jak mi nie pójdzie, poproszę o koło ratunkowe :D
UsuńOk :) to trzymam kciuki :) i szykuj sie juz pomalu do startu bo chociaz nie narzucam zadnego terminu to ja juz niebawem zaczynam :)
UsuńFajna zabawa, ale nie skorzystam. :D
OdpowiedzUsuńNiczego innego się po Tobie nie spodziewalam :P
UsuńDzięki :D Widać dobrze mnie znasz :P
UsuńTrochę Cię już znam ;)
UsuńUtrzymuję z Tobą kontakt chyba dłużej niż z większością znajomych w realu. :P
UsuńI vice versa ;p
Usuń