Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

57. William Wharton "Rubio"

Obraz
K siążka jest krótka, nie ma nawet 200 stron, więc i recenzja będzie krótka. Właściwie mogłaby się ograniczyć do jednego zdania: nudziłam się przez pół książki po to, by dwa razy złamała mi serce. Ale nie sądzę by to Was przekonało. Zakończenie tej książki jest tak niespodziewane, że wytrzeszczyłam oczy ze zdumienia. Później, gdy się okazało, że jednak jest ok, byłam trochę rozczarowana, że tak gładko poszło. Zaś gdy okazało się, że pozytywne zakończenie to był tylko sen, że rzeczywistość dalej toczy się przy trumnie... no byłam wręcz wściekła, że autor pozostawił nas z aż tak smutnym zakończeniem. T ytułowy Rubio przyjeżdża szukać swojego miejsca w Hiszpanii. Rozwiódł się z żoną. Poznaje hiszpańską rodzinę, z którą bardzo się zaprzyjaźnia. Z czasem nawiązuje się romans między nim a 17-letnią Dolores. Wprawdzie jest ona już zaręczona z innym chłopakiem, który jest daleko na misji z wojskiem, jednakże któregoś dnia on wraca. Książka jest opowiadana z perspektywy Rubio - nigdy nie p...

56. Michaił Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"

Obraz
N ie tak dawno, bo zaledwie kilkanaście lat temu nie sądziłam, że spodoba mi się cokolwiek co rosyjskie. Przez większą część swojego dotychczasowego życia nie wierzyłam również, że ziemia rosyjska może urodzić na tyle wybitnych pisarzy, by aż wzbudzić we mnie chęć zapoznania się z ich twórczością. Nadal nie wiem czy to dla mnie aż tacy mistrzowie. Ale przeczytałam już świadomie drugą książkę, drugiego klasyka wśród literatów rosyjskich. Tym razem Michaiła Bułhakowa. O czywiście mogłabym opiewać jego lekkie pióro i niezwykle cięty i inteligentny dowcip. Mogłabym również przejść do konkretów i stwierdzić, że chociaż książkę przeczytało mi się łatwo, to nadal nie wiem o czym ona była i o co właściwie w niej chodziło. M odlę się, by moja nauczycielka języka polskiego nigdy tego nie przeczytała, bo wyszłoby na jaw, że nie czytałam lektur. Jeszcze gorsze byłoby, gdyby się o tym dowiedziała komisja maturalna. Zabraliby mi moje 100% i 91%. Ech. Wy wiecie. Nie zdradźcie ;) Nie czytałam Mis...

Projekt denko No. 5

Obraz
R ozpoczynamy niemal chanelowską, bo piątą już edycję projektu denko. Jak zawsze zaskoczę Was jeszcze dłuższą listą, ale czy recenzją? :) Przekonajcie się :) 1. Chusteczki do higieny intymnej Facelle Jak do tej pory - moje ulubione. Są bardzo dobrze nawilżone, nie wysychają, opakowanie sprawuje się dobrze. Dodatkowo mają bardzo ładny zapach. Delikatny, mogłabym mieć nawet o tym zapachu jakieś perfumy czy dezodorant. Świeży. Dodatkowo - bardzo dobra cena. Polecam :) 2. Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea Jakaś masakra. Chusteczki są niemal suche, a po wyciągnięciu trzech, opakowanie już nie chce się kleić, co powoduje oczywiście, że chusteczki robią się już kompletnie suche. Makijaż usuwały drogą katuszy, ale nie do końca, pod warunkiem że tarło się oczy na potęgę. Nigdy więcej takich rzeczy dla oka. Dodatkowo - intensywny zapach niwejki, którego mam już pomału dosyć. Cena to ok. 13 zł - ja absolutnie odradzam. 3. Maska do włosów Perfect Me by J....