57. William Wharton "Rubio"
K siążka jest krótka, nie ma nawet 200 stron, więc i recenzja będzie krótka. Właściwie mogłaby się ograniczyć do jednego zdania: nudziłam się przez pół książki po to, by dwa razy złamała mi serce. Ale nie sądzę by to Was przekonało. Zakończenie tej książki jest tak niespodziewane, że wytrzeszczyłam oczy ze zdumienia. Później, gdy się okazało, że jednak jest ok, byłam trochę rozczarowana, że tak gładko poszło. Zaś gdy okazało się, że pozytywne zakończenie to był tylko sen, że rzeczywistość dalej toczy się przy trumnie... no byłam wręcz wściekła, że autor pozostawił nas z aż tak smutnym zakończeniem. T ytułowy Rubio przyjeżdża szukać swojego miejsca w Hiszpanii. Rozwiódł się z żoną. Poznaje hiszpańską rodzinę, z którą bardzo się zaprzyjaźnia. Z czasem nawiązuje się romans między nim a 17-letnią Dolores. Wprawdzie jest ona już zaręczona z innym chłopakiem, który jest daleko na misji z wojskiem, jednakże któregoś dnia on wraca. Książka jest opowiadana z perspektywy Rubio - nigdy nie p...