Duma i uprzedzenie - serial z 1995 r.

Jak zapewne wiecie w ostatnich tygodniach za serce w niezwykły sposób chwyciła mnie "Duma i uprzedzenie" w wersji książkowej. Byłam jeszcze daleko do ostatniej strony, gdy wiedziałam już, że absolutnie koniecznie muszę obejrzeć ekranizację. Właśnie zrealizowałam to postanowienie i jestem szczerze oczarowana.
Na ogół w ekranizacjach filmów denerwuje mnie pominięcie istotnych szczegółów. Mam wtedy taką tendencję, jeśli oglądam taki film z kimś, że wciąż muszę wtrącać co ta postać teraz pomyślała, albo co zostało pominięte. Im więcej jest tych szczegółów, a nierzadko są one bardzo istotne, tym bardziej jestem niezadowolona z filmu. Tymczasem Duma i Uprzedzenie z 1995r. był absolutnie perfekcyjny. No, może poza jednym szczegółem..., który ostatecznie nie wpływa na moją ocenę filmu.
Jedyną rzeczą, jaka nie podobała mi się w filmie to dobór aktorów. Jane miała być pięknością, a moim zdaniem była brzydka. Aktorka, która grała Elżbietę wyglądała już o wiele ładniej i lepiej wpisała się w moje wyobrażenia. Pan Bingley wyglądał trochę jak parodia samego siebie, bo miał naklejony uśmiech i wciąż otwarte z całych sił oczy, co dało efekt maski. Pan Darcy zaś... No nie powiem, uwiódł mnie :D Ale też nie było to tak silne uczucie jakim obdarzyłam Iana Somerhaldera z "Pamiętników Wampirów" :D Ale wszystko to kwestia gustu i wyobrażeń. Nie można również pominąć tego, że postacie zagrane przez aktorów miały być bardzo angielskie, zaś film był kostiumowy, więc i fryzury i makijaże również musiały oddawać uroki Anglii z tamtejszego wieku (czyżby XVIII?). Niestety ówczesne fryzury niezbyt podkreślały współczesną urodę i pewnie dlatego mi się nie podobały :)
Ale film, jeśli tylko będę miała okazję, będę jak książkę czytać i oglądać po raz kolejny i kolejny, bez znudzenia. Klasa, którą przedstawia, ten wdzięk, cierpliwość i elegancja wprost na mnie spłynęła. Jak pewnie widać, staram się staranniej dobierać słowa pisząc samą recenzję. Po obejrzeniu filmu mam ochotę zachowywać się jak te damy. Z klasą, z dumą... :) 
Sama przypominam zaostrzoną wersję Elżbiety i żałuję, że nie mam takiej siostry jak Jane. Bo podczas gdy ja wszystkich podejrzewam o nieszczerość i złe intencje, nie ma mi kto powtarzać, że ludzie nie są z gruntu źli, lecz dobrzy. Musi być jakaś równowaga, a ja zawsze uważam, że wszyscy działają złośliwie. Niech to będzie moja lekcja. Morał tej pięknej bajki dla dorosłych :)

Komentarze

  1. Jest jeszcze wersja z 2005 roku, nie wiem, która lepsza, obie mi się podobają :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że to właśnie ta jest z 2005 roku ;p Muszę obejrzeć tą drugą :)

      Usuń
  2. Tak się zastanawiam którą wersję oglądałaś, bo napisałaś że z 2005 roku a zdjęcie masz jakiejś innej...
    Ja oglądałam ta z Kaira Knightley i uwielbiam ten film. Oglądałam go już kilka jak nie kilkanaście razy :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam właśnie ten, który jest na obrazku ;p Myślałam, że to wersja z 2005 roku ;p Nie oglądałam tego z Keirą i nie widziałam go nawet na internecie ;p

      Usuń
    2. Ta to jest starsza na bank. I chyba będę musiała ją oglądnąć dla porównania.

      Usuń
    3. A ja ta nowsza :D zdziwilo mnie właśnie bo ten film ogladalam w sześciu częściach po 50 minut i byłam zdziwiona czemu jest taki długi:) film z 2005 roku pewnie juz wiele pominie...

      Usuń
  3. Miałam podobne odczucia co do wyborów aktorów mimo to film świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę obejrzeć Dumę i uprzedzenie, jak i przeczytać ksiażkę. Ta historia bardzo mnie ciekawi już od dana, jednak cały czas odkładam to na później... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekładaj ;p Sama zobaczysz, że warto zorganizować sobie czas :)

      Usuń
  5. Może kiedyś obejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie pozycje z kostiumami cudnymi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat zwrocilam uwage i kostiumy szalu nie robily ;)

      Usuń
  7. W ogóle Jane Austen jest chyba autorką, której powieści są najczęściej ekranizowane, gdzieś czytałam taką statystykę XD

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie oglądałam żadnej ekranizacji książki Jane :) ale mam co nadrabiać dzięki temu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obejrzałabym, ale chyba jednak najpierw wolę przeczytać książkę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widze przeciwwskazan bys najpierw obejrzala film ;)

      Usuń
  10. Jeśli Jane to ta pani z fotki, to faktycznie nie jest pięknością. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś oglądałam, całkiem fajny film, ale też uważam, że urodą niektórzy aktorzy nie grzeszyli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może specjalnie, zeby uwagi od filmu nie odciagali :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Metody motywacji i uczenia się z mojego doświadczenia :)

12. "Dlaczego mężczyźni poślabiają zołzy?" Sherry Argov

Październikowa trzecia część projektu denko :)