"Przyjaciele"
10 serii odcinków o nowojorskiej paczce przyjaciół skradło moje serce. Z wielką radością wracałam do kolejnych odcinków i przeżywałam wraz z bohaterami ich miłosne, zawodowe, przyjacielskie i inne perypetie. Śmiałam się wraz z nimi, wraz z nimi płakałam i dopingowałam wciąż i wciąż głównej zakochanej parze: Rachel i Rossowi.
Nie mogę jednak pozostawić bez uwagi faktu, że jak to najczęściej bywa im bliżej końca tym serial robił się taki bardziej... hm... jakby to ująć... Nie mam takiego słowa, ale na to wyszło, że każdy z przyjaciół był z każdym, odnoszę wrażenie, jakby cokolwiek miało się wydarzyć - to właśnie wszystko tam się wydarzyło... Ale może to właśnie dobrze? :) Nie odczuwam tego niedosytu, który najczęściej mi towarzyszy w takich sytuacjach.
Kolejnej serii na pewno już nie będzie, ale kto wie, może kiedyś ponownie spotkam się z Monicą, Rachel, Phoebe, Rossem, Joeyem i Chandlerem? :) Na pewno nie zostaną pominięci jeśli kiedyś, skacząc po kanałach natknę się na ten serial. Nie ma opcji! :D

Jako małe dziecko oglądałam ten serial wyrywkowo, jeszcze bodajże na canal+ . :D
OdpowiedzUsuńWłaśnie mi przypomniałaś, iż zostawiłam jeden z seriali niedokończony kilka miesięcy temu. Przyszły wakacje i faktycznie nie mam czasu na seriale, może jesienią uda mi się do nich wrócić? :)
Zazdroszczę Ci, że nie masz czasu na seriale :( Ja się nudzę cały dzień i cały dzień właściwie oglądam seriale, wchodzę na bloga i gram w Simsy :( Nawet jak juz wyłącze komputer i postanowię coś zrobić to nie wiem co i po chwili wracam. Masakra. Ale chociaż już zaczynam szukać pracy, wysłałam z kilkanaście cv ;)
UsuńU mnie pamiętam, że rodzice oglądali ten serial, chociaż mama twierdzi, że go nie pamięta :P
A ja zazdroszczę Tobie grania w simsy! :D Na to też nie mam czasu. Ostatnio grałam z 3 tygodnie temu. Komputer włączam w południe na chwilę, potem na godzinę po obiedzie i ewentualnie wieczorem po bieganiu, by zaktualizować trasę, bo gps nie zawsze łapie od początku. :P
UsuńCo do poszukiwania pracy - ja szukałam miesiąc, po czym zarejestrowałam się w Urzędzie Pracy, gdzie po tygodniu znaleźli mi staż. :) Także teraz za tydzień mam rozmowę i mam nadzieję, że od września będę już chodzić do pracy. :)
To co Ty takiego robisz cały dzień? :D
UsuńA co ze studiami dalszymi? :)
Róóóżne rzeczy. Staram się większość czasu spędzać na zewnątrz i korzystać z tej ładnej pogody. :) Wyciągam młodego sprzed komputera i siedzimy w basenie, pomagam mamie w zaprawach, dziś byłam odwiedzić babcię i przy okazji popływać w jeziorze. :D A tak poza tym, to mam dwa kudłate psiaki, którymi też trzeba się co trochę zająć - dać jeść czy wyczesać te potargane kudły (straszne brudasy z tych psów :P). A jak przychodzi wieczór, to biegam lub jeżdżę rowerem, potem wyprowadzam innego psa na spacer, przykrywam basen i... trochę się tego nazbierało. :D
UsuńIdę na zaoczne. :)
I wszystko robisz sama? :P W sumie masz rację, powinnam korzystać z pięknej pogody a nie chować się przed upałami, chociaż jedyną opcją dla mnie na dworze jest rower a przed godziną 19 jeżdżenie na nim jest niewyobrażalne...
UsuńA no, przynajmniej się nie nudzę. :D Czasem brata wyciągnę albo B. jak do mnie przyjedzie, żeby nie kisił się w domu. :P
UsuńJakakolwiek większa aktywność fizyczna przed 19. jest obecnie niewyobrażalna. Chyba, że pływanie. :P
Takiej to dobrze :P Dobrze, że właśnie wymyślasz sobie co by tu robić zamiast siedzieć przy komputerze ;) Ja trochę żałuję, że właśnie kiszę się w domu, ale może to i lepiej bo się porządnie wynudzę zanim wreszcie pójdę do pracy ;)
UsuńA ja jakoś nie oglądnęłam ani jednego odcinka w całości :P Ale pamiętam te twarze. Zwłaszcza parę ze środka ;) Jak tam wczorajszy wieczór? Spadały te gwiazdki u Ciebie? :D
OdpowiedzUsuńKilka spadło, ale długo nie wytrzymałam, bo szybko mi zesztywniał kark :P
UsuńSamotny wieczór czy jednak nie? Ja sobie leżałam, a co! :P
UsuńBył brat i była mama :P Jakbym była sama pewnie bym leżała jak i TY xD
UsuńJa też nie byłam sama, ale stwierdziliśmy że lepiej będzie nam się położyć :)
UsuńTo z kim jednak oglądałaś gwiazdy? :P
UsuńZ siostrą i córeczką drugiej siostry ;)
UsuńByło miło pewnie :)
UsuńTak :) Krzyczałyśmy bardzo głośno za każdym razem gdy zobaczyłyśmy spadającą gwiazdę, tak że aż obudziłyśmy mamę swoimi krzykami, a Ona stwierdziła, że lepiej będzie jak już sobie pójdziemy spać :P
UsuńOby tylko wasze marzenia się spełniły :D Bo myślę, że gwiazdy mogły Was słyszeć :D
UsuńHaha o tak :D
UsuńChyba źle napisałam, bo raczej nie mogły Was nie usłyszeć :D
UsuńŚwita mi jakbym gdzieś, coś kiedyś widziala, ale kurde no, nie mam pewności. :) może gdzieś się kiedyś natknęłam.
OdpowiedzUsuńNiemożliwe, że nie :P
UsuńNo to jak mi świta, a mówisz, że nie możliwe, że nie to musiałam. :D
UsuńTo jest tak kultowy serial, że nie wiem gdzie musiałabyś się uchować, żeby nic o nim zupełnie nie słyszeć :P
UsuńHaha no to jednak nie jest ze mną tak źle. :D
UsuńA Ty oglądasz obecnie jakieś seriale? :)
UsuńJa to tylko telewizyjne tasiemce. :P w czasie wakacyjnym tylko "Na wspólnej" ma premierowe odcinki. :P
UsuńOstatnio się zastanawiałam czy nie zacząć tego oglądać, ale zbyt bardzo do tyłu jestem xD
UsuńObejrzała byś z 5 odcinków i już byś wiedziała o co chodzi, haha. :D ja to lubię, ale czekam niecierpliwie jeszcze na pierwszą miłość. :D
UsuńJa też czekam z utęsknieniem, bo się skończyło w najmniej odpowiednim momencie ;p
UsuńJak co roku. :D czyli też to oglądasz? :)
UsuńTak, oglądam ;p Od dawna ;p
Usuńuwielbiam ten serial jeden z nie licznych , który nigdy mi się nie nudzi :)
OdpowiedzUsuńA jakie jeszcze inne nigdy Ci się nie nudza? :D
Usuńsex wielkim mieście, doktor hause , rodzinka.pl
UsuńTo z tych tylko doktora house jeszcze nie oglądałam ;p Nie przepadam za nim :P
UsuńCześć, Anelise.
OdpowiedzUsuńKurcze, ostatnio trochę sobie narobiłam zaległości, ale staram się teraz to nadrobić. Nie oglądam Przyjaciół - kiedyś widziałam jeden odcinek (coś kojarzę) i jakoś nie spodobał mi się. Chciałabym na chwilę wrócić do tematu z poprzedniego wpisu. Jeśli pozwolisz oczywiście, a jeśli nie to pozostaw to bez komentarza ;p - tak najprościej. Osobiście..kiedyś miałam podobnie, że uczucia uczuciami, lecz nasze poglądy dotyczące wspólnej przyszłości drastycznie się różniły i owy związek nie przetrwał próby czasu... Więc u mnie się nie sprawdziło..
Pozdrawiam,
Uzależniona.
A KFADRAT PRYWATNIE.
A ile trwał ten związek o którym mówisz?
UsuńKrótko, więc aż może to nie jest zbyt dobry przykład. Jednak nie wyobrażam sobie, abym miała zbudować z kimś przyszłość, kto widzi ją zupełnie inaczej niż ja.
UsuńA KFADRAT PRYWATNIE.
Ja właśnie też sobie tego nie wyobrażam, ale zobaczymy jak to będzie ;) przyszłosć bez niego już mi się w ogóle nie widzi :P
UsuńJeśli On również sobie nie wyobraża życia bez Ciebie to znajdziecie kompromis.
UsuńJakoś trzeba będzie :D
UsuńNigdy nie oglądałam Przyjaciół.
OdpowiedzUsuńWiele straciłaś :P
Usuńja Przyjaciół nie oglądałam;p nie korcą mnie
OdpowiedzUsuńJak i wszystko inne o czym pisze :)
UsuńUwielbiam! Chociaż Jen i Ross to dla mnie porażka :)
OdpowiedzUsuńCzemu? :P
UsuńKompletnie do siebie nie pasowali :)
UsuńCzy ja wiem ;p To, co ich łączyło było nazbyt widoczne, bym się przejmowała tym czy wyglądem do siebie pasują :D
UsuńKiedyś nie oglądałam, ale nadrobiłam wszystkie serie w wakacje 2008. Fajna była to przygoda, ale obecnie nie ma szału u mnie ma punkcie tego serialu;>
OdpowiedzUsuńA na punkcie jakiego jest? :P
UsuńChętnie oglądałam Breaking Bad, Gotowe na wszystko, Detektywa s.1 czy Grę o Tron (choć wiem, że to nie Twoje klimaty, bo kiedyś pisałaś) ;-)
UsuńCzytałam pierwszą część Gry o tron i faktycznie nie przypadła mi do gustu ale już obejrzałam wszystkie serie Gotowych na wszystko i uwielbiam ten serial a zwłaszcza zakochana do tej pory jestem w Gabrielle :D
UsuńFriends są jedyni w swoim rodzaju. Jakiś miesiąc z temu skończyłam (po raz enty) ogladać wszystkie 10 sezonów. Aplikowaliśmy sobie z mężem po dwa odcinki dziennie, przed snem.
OdpowiedzUsuńSuper komedia :) I miło, że mąż z Tobą oglądał :)
Usuń