Serialowa kwarantanna, czyli Anelise recenzuje
Hej!
Odkąd zaczęła się kwarantanna a z nią darmowy pakiet testowy HBO... przepadłam :D Nie sądziłam, że tak mnie zaabsorbuje oglądanie seriali. Chociaż... no dobra, kogo ja chcę oszukać :D Gdyby tylko od siedzenia przed TV dało się chudnąć to nie ruszałabym się z kanapy :D Oto seriale, które obejrzałam w przeciągu ostatniego miesiąca. :)
1. Teoria Wielkiego Podrywu
Ten serial zaczęłam oglądać dawno dawno temu, gdy jeszcze nie odkryłam szerokiego znaczenia funkcji "smart" na moim tv i oglądałam seriale w laptopie. Na jednym z nielegalnych kanałów zaczęłam oglądać, z niechęcią właśnie ten serial. Dla mnie dobry serial to pięknie wystrojone kobiety i przystojni faceci a tu... cóż. Dokładnie na odwrót :) Postanowiłam mimo to dać temu serialowi szansę i... no nie da się ukryć, że to jeden z najlepszych seriali komediowych jakie mogłabym wymienić na palcach jednej ręki. Chociaż nie od razu to absolutnie zakochałam się w totalnie aseksualnym Sheldonie :D Serial powoduje również chęć zainteresowania się nauką. Każdy kolejny sezon jest coraz lepszy, a w ostatnim, lub przedostatnim odcinku zwyczajnie się popłakałam! Bardzo się zżyłam z bohaterami, bo 12 sezonów po 24 odcinki nie da się obejrzeć w kilka chwil, i mocno polecam!
Dla mnie serial: 10/10.
2. Młody Sheldon
Nie mogło być inaczej :D Z miłości do Sheldona nie mogło być po prostu inaczej :D Wciągający serial opowiadający o 9-letnim Sheldonie, czyli "wyjątkowym dziecku". W wieku 9 lat idzie on już do liceum, ponieważ jego wiedza znacznie odbiega od przeciętnej. Sheldona wyróżnia jednak nie tylko wyjątkowa wiedza, ale i wyjątkowy charakter. Trudno określić go jako brak empatii, bo potrafi być naprawdę przenikliwy, ale cóż... taka jest własnie cecha Sheldona.
Gdy napisałam koleżance, że oglądam ten serial to napisała mi, że ona próbowała, ale nie dała rady - nie spodobał jej się. Tak naprawdę zamierzeniem serialu miała być opowieść o Sheldonie, ale w miarę kolejnych sezonów (a jest ich obecnie trzy) coraz bardziej zżywamy się z innymi bohaterami. I chociaż świat kręci się wokół Sheldona (dla samego zainteresowanego jest to oczywiste) poznajemy również perypetie innych bohaterów. Miły, relaksujący serial, z naprawdę zabawnymi scenami. Ja osobiście do końca życia nie zapomnę sceny, gdy Młody Sheldon poszedł do NASA, by zemścić się za zlekceważenie jego wieku. Mega polecam! :D
Ocena: 8/10
3. Wielkie kłamstewka
Teraz kończymy z komediami. :) Kończąc z Sheldonem oczywiście miałam dylemat: co teraz? Weszłam więc w internet w poszukiwaniu najlepiej ocenianych seriali HBO i w taki sposób trafiłam na Wielkie Kłamstewka. Odcinki są dla mnie nieco za długie. Nie lubię przerywać w trakcie oglądania. Przez pierwsze kilka odcinków przebrnęłam z trudem. Wiedziałam, że ktoś kogoś zabił, ale nie wiedziałam cały czas o co chodzi. Cały jeden sezon polegał na tym, by dowiedzieć się co się stało, by dopiero w ostatnim odcinku poznać denata. Jednak z każdym kolejnym odcinkiem byłam coraz bardziej ciekawa i coraz bardziej wkręcona.
Poznajemy pięć matek i pięć rodzin, każdą inną.
Słuchajcie, to co najpiękniejsze w całym tym serialu to ich domy z widokiem na ocean. Dżidżas, ile bym dała za taki dom, podczas gdy ja mogę o takim tylko pomarzyć. Nie jestem w stanie opisać słowami, jak bardzo chciałabym mieć taki dom. Ale cóż, przyszło mi żyć w Polsce, a nie w Stanach i nie sądzę, by się to miało kiedykolwiek zmienić.
Dobra, wracamy do recenzji. Moim zdaniem drugi sezon był jeszcze lepszy od pierwszego. Lepiej już znamy bohaterki, ale znamy też ich tajemnicę, przez co na każdą z nich patrzymy inaczej. Każda z nich boryka się ze swoimi problemami. Czy je pokona? Nie chcę spoilerować ;) Ja osobiście obejrzałabym kolejny sezon, gdyby się pojawił.
Moja ocena: 9/10
4. Czarnobyl
Dziewczyny. To jest szczepionka na koronawirusa. Serio. O tragedii czarnobylskiej słyszeli wszyscy i wszystkich głęboko ona przeraziła i dotknęła. Co innego jednak czytać na jej temat na wikipedii i oglądać dokument na Youtube. A co innego oglądać serial przedstawiający tą tragedię oczami rodzin, które ją przeżyły. Wszystko co przedstawione jest w serialu wydarzyło się naprawdę, chociaż w losy jednej serialowej rodziny zostały wpisane losy kilku rodzin. W postać Pani naukowiec, nazwiska nie pamiętam, zostało wcielonych rzeczywistych kilkunastu naukowców, z których część straciła życie dochodząc prawdy. Koronawirus przy wybuchu takiej elektrowni atomowej to jest pikuś. Serio. A zważcie na to, że tragedia czarnobylska wydarzyła się w 1986 roku i do dzisiaj, niemal 40 lat później, strefa jest nadal zagrożona. To jest prawdziwa masakra, a nie jakiś tam koronawirus.
Gdy zaczęłam oglądać ten serial ludzie pukali się w głowę i mówili "to sobie wybrałaś moment" na oglądanie TAKIEGO serialu. Tymczasem to jest najlepszy moment. Trzeba sobie uświadomić, jaki mamy przywilej nie mieszkać w Czarnobylu. A wystraszona to bym była, gdyby niedaleko mnie stała taka elektrownia atomowa.
Prawda jest taka, że są winni tej tragedii. Ba, nie jeden. Prawda jest jednak skomplikowana i jak przystało na komunizm... zagrzebana. Czasem się zastanawiam, czy w ogóle kiedykolwiek prawdziwa prawda wyjdzie na jaw, czy znamy tą prawdę, czy nie. Tak samo jak z koronawirusem. Serial ma 5 odcinków po 50 min i dla mnie to pozycja obowiązkowa dla każdego.
Moja ocena: 11/10.
Mogłabym się jeszcze rozpisać o Czarnobylu, bo mam wiele przemyśleć z nim związanych. Ale poprzestanę na tym i poczekam na Wasze komentarze. Seriale są popularne, więc myślę, że część z Was miała z nimi styczność. Liczę na ciekawą dyskusję w komentarzach :) Oprócz tego podpytam: co jeszcze warto obejrzeć na HBO? :)




"Czarnobyl" to świetny serial. Ale ma jedną wadę - taką, że ludzie po obejrzeniu będą się właśnie bali atomu. Sama po takim seansie bym wyszła i protestowała. A tymczasem wystarczy poszukać, ile elektrowni atomowych było w Związku Radzieckim, ile było i jest na świecie i zwrócić uwagę, że z większością nic się nie dzieje. To, że nie mamy w Polsce, też wiele nie zmienia, bo przecież mają nasi sąsiedzi. Poza tym katastrofę w Czarnobylu spowodowała cała seria czynników, co z jednej strony może uspokajać, a z drugiej załamywać, że do tego dopuszczono.
OdpowiedzUsuń"Teorię wielkiego podrywu" kiedyś oglądałam w telewizji i bardzo lubiłam, ale już mi się trochę znudziło. :) Pewien znajomy mi trochę przypominał Sheldona, tylko kwestia relacji z kobietami się nie zgadza. :D
Na HBO za wiele nie oglądałam, bo Netflix jest dla mnie wygodniejszy w obsłudze. Podobała mi się "Genialna przyjaciółka". Sławna była też "Opowieść podręcznej" i myślę, że warto, ale do przedstawienia idei wystarczył moim zdaniem pierwszy sezon: drugi już mi się dłużył, a jak się dowiedziałam, że będzie czwarty, to trzeciego nawet nie zaczynałam.
Zgadzam się z Tobą co do elektrowni jądrowych. I wiesz co, po obejrzeniu tego serialu nawet zaczęłam bać się ich mniej. Chodzi chyba o to, że wcześniej nie wiedziałam jak taka elektrownia działa i co było przyczyną tragedii. Natomiast teraz wiem, o ile wiem prawdę, że to człowiek był bezpośrednią przyczyną tragedii a nie żadna usterka techniczna.
UsuńMój brat jest fizykiem i powiem Ci, że jest wypisz wymaluj jak bohaterzy serialu. Najbliżej mu chyba do Sheldona właśnie :D
Słyszałam dużo o Netflixie, ale nie lubię wydawać pieniędzy. Stwierdziłam wtedy, że skoro mam dostęp do Playera i Ipli to przeżyję reklamy i postaram się wyeklorować najpierw te źródła :) Ale HBO bardzo mi się spodobało, brak reklam na dodatek jest super i abonament kosztuje po upływie testu 20 zł za m-c. Ile płacisz za Netflixa?
Ja płacę 43 zł za miesiąc, to jest jakość HD i możliwe oglądanie na dwóch urządzeniach jednocześnie, czyli można by się z kimś złożyć. Jest jeszcze tańszy za 34 zł na jeden ekran i w niższej jakości i droższy za 52 zł na 4 ekrany w Full HD. Mój telewizor nie ma wielu dostępnych aplikacji i jak chcę oglądać z innego źródła, podłączam sobie komputer, a akurat przycisk do Netfliksa jest nawet na pilocie. :> Inne aktywuję na trochę, kiedy wiem, że mają coś, co chcę obejrzeć.
UsuńTrochę Sheldonów jest wśród nas. :D
Ten pakiet za 34 zł chyba interesowałby mnie najbardziej. Mam za słaby internet by bawić się w jakość HD :/ Ale cena nawet ujdzie. Wprawdzie to dwa razy drożej niż za HBO, ale jak już obejrzę całe HBO to przerzucę się na Netflixa :D Zanim to nastąpi świat pewnie będzie oglądał już coś innego :D Tak już mam :D
UsuńMnie nie odpowiada humor w "Teorii". Leci na Comedy Central czy tam Fox Comedy od lat już... Taki hit, próbowałam oglądać i jakoś nie kliknęło. Czarnobyl chętnie obejrzę, ale zostawię sobie to na lepszy stan psychiczny.
OdpowiedzUsuńJa oglądając Czarnobyl miałam nawet po pierwszym odcinku traumę. Aż zastanawiałam się czy na pewno chcę oglądać dalej, ale mam to do siebie, że nie lubię zaczynać i nie kończyć.
UsuńCo nie podoba Ci się w humorze Teorii? :)
No to intuicję mam dobrą - lepiej poczekać z tym serialem...
UsuńDokładnie nie wiem, po prostu poczucie humoru to indywidualna sprawa. Jak na serial komediowy, miałam mało momentów, gdzie się szczerze śmiałam.
Nie nie, źle mnie zrozumiałaś. Moim zdaniem właśnie warto to obejrzeć, bo to jeden z tych filmów, który uświadamia nas w przekonaniu jakie mamy szczęście, że żyjemy w świecie, jaki teraz mamy. Może to właśnie dobry moment?
UsuńJa rzadko śmieję się na głos oglądając film czy serial :) Ale oczywiście zgadzam się z Tobą, że poczucie humoru to kwestia indywidualna :)
W sensie, że zmienia optykę widzenia? No to może faktycznie... Trochę mi namieszałaś w głowie :P
UsuńJa tak, jak mnie coś naprawdę rozbawi. Zresztą wszyscy w rodzinie tak mamy :D
Nie, nie o optykę chodzi xD Znasz przypowieść "Kup sobie kozę?" :)
UsuńMi też się zdarza zaśmiać na głos, ale znacznie częściej, gdy oglądam program z kimś, a nie sama :)
Wszystkie widziałam i wszystkie to moje hity!
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
No właśnie jeśli chodzi o Czarnobyl to właśnie z Twojej recenzji najbardziej go zapamiętałam i miałam to z tyłu głowy wybierając ten serial. I chyba nawet Ty napisałaś też, że najgorsza była scena zabijania zwierząt. Ja też nie mogłam na to patrzeć. Zwłaszcza kiedy ten Pavel znalazł szczeniaki ;(
UsuńTeoria wielkiego podrywu to mój ulubiony serial, żałuję że się skończył :) Czarnobyl jest wstrząsający, ale warto go obejrzeć :)
OdpowiedzUsuńTeż żałuję, ale kiedyś w końcu musiał się skończyć. I tak trwał naprawdę długo :D Całe 12 sezonów :D
UsuńW kwestii Czarnobyla również się zgadzamy :)
O sheldonie słyszałam - zaczełam ogladać ale mnie nie wciągnął za to w dwa dni obejrzałam 3 zesony Smoczego Księcia - animacji z Netflixa :)
OdpowiedzUsuńNo niestety, prosiłam o polecenia z HBO - nie mam Netflixa i w nabliższym czasie się to nie zmieni :)
UsuńNie napisałam, że polecam :D Podobało mi się i uważam, że warto obejrzeć w szczególności ze można obejrzeć w internecie ale wiem, że pisałaś o HBO :)
UsuńOk :)
UsuńOglądałam Czarnobyl na bieżąco gdy miał premierę na HBO i nigdy nie mogłam się doczekać kolejnego odcinka... Odcinki tak szybko mijały... A serial był dla mnie fascynujący i szokujący jednocześnie. Najbardziej porusza chyba fakt, że to wszystko wydarzyło się NA PRAWDĘ i to nie tak długo przed nami...
OdpowiedzUsuńZamierzałam kiedyś obejrzeć Wielkie Kłamstewka. :)
Na HBO oglądałam Ślepnąć od Świateł - pisałam chyba o nim na blogu i o postaci dilera wypranego z emocji, który swoim sposobem bycia skradł mi serce. ;) Także POLECAM.
Ooo, akurat kończę kolejny mini serial, więc obejrzę i ten. On jest chyba pisany na podstawie książki, co nie? :)
UsuńTak. :) Ale książki osobiście nie czytałam. Jak będziesz miała okazję to polecam też Żmijowisko - również na podstawie książki, ale to już produkcja canal+
UsuńWłaśnie gdzieś Żmijowisko kojarzy mi się źle :) Ten tytuł mnie odstrasza :) Jeszcze kojarzy mi się z Arturem Żmijewskim, którego średnio lubię :)
UsuńHahaha, to może Wataha ? Bardzo dobry i klimatyczny serial. :) Jeszcze z takich bardziej ponurych polecam KRUK - bardzo lubię takie historie :)
UsuńNo właśnie po obejrzeniu "Ślepnąc od świateł" nie chcę już ponurych :D Zupełnie się nie spodziewałam takiego klimatu w tym serialu :D Jeśli Wataha jest równie brutalna to zupełnie popadnę w depresję :D Za mocne są dla mnie takie filmy.
UsuńNie oglądałam nic z tego zestawienia ale dużo dobrego słyszałam o Czarnobylu wiec kiedyś prwnie sie skuszę i obejrzę ;)
OdpowiedzUsuńZachęcam :) Nie można go nazwać z pewnością lekkim i przyjemnym, ale wiele wyjaśnia, naświetla problem i głęboko uświadamia a więc... zwyczajnie uczy.
UsuńOglądałam kiedyś "Teorię wielkiego podrywu"(Ale nie na Netflixie) i bardzo mi się podobało. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńCieszę się :)
Usuń"Czarnobyl" Słyszałam że to fajny serial. Gdybym miała czas i możliwość to bym go obejrzała :) Może kiedyś mi się uda. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTrzeba myśleć optymistycznie :)
UsuńCzarnobyl warto obejrzeć, polecam także.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że w tym temacie się zgadzamy :)
UsuńNie widziałam żadnego :D Nie jestem najlepsza w tematyce seriali. Naprawdę rzadko się za nie biorę, głównie z tego względu że nie mam tyle czasu by regularnie oglądać, a co za tym idzie, przez brak regularności zapominam na jakim odcinku skończyłam. Gubię wątek, nie wiem o co chodzi... kiedyś sobie zapisywałam na którym odcinku aktualnie "stoję" zwłaszcza, kiedy oglądałam anime :) Wspaniałe recenzje, bardzo zachęcające, ten Czarnobyl bardzo, bardzo kusi!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło ♡
Historia przeglądarki nie zapisuje Ci, na którym odcinku skończyłaś? :)
UsuńCzarnobyl mega serial. Wciągnął mnie niesamowicie:) ja jeszcze polecam The Strain - to o wampirach ale innych niż wszystkie:D
OdpowiedzUsuńZobaczę, czy jest dostępny na HBO. Uwielbiam wampiry :D
Usuńto czekam na Twą opinię:D bo jest mega wciągający!
UsuńNiestety :( Szukałam, ale nie ma :/ Chyba, że ma jakiś inny tytuł jeszcze?
UsuńNic nie oglądałam i zrobiłabym sobie taki większy maraton serialowy :D
OdpowiedzUsuńJa całe dnie spędzam na oglądaniu seriali, więc pochodzimy chyba z dwóch skrajności :D Ale... lubię to :D Jeszcze mi się nie znudziło :D
UsuńNice post
OdpowiedzUsuńWciągnęłam męża w Teorię jak tylko się pojawił. On twierdzi, że to on wciągnął mnie. :D
OdpowiedzUsuńNie zmienia to jednak faktu, że na ostatnie odcinki wyczekiwaliśmy z niecierpliwością. Sheldona uwielbiamy! ;)
Zazdroszczę Wam takiego wspólnego oczekiwania na odcinki :) Niestety, mi ciężko jest namówić narzeczonego do obejrzenia tego, co ja chcę. Ale odkąd mam HBO też go wciągnął jeden serial, więc to dobry początek :D
UsuńNa tym serialu się skończyło :) choć zdarza się, że coś obejrzymy razem..często jednak kończy się tak, że każde ogląda coś swojego :)
OdpowiedzUsuńA szkoda, bo dwa razy fajniej ogląda się z kimś, co nie? :/
Usuń"Teoria..." początkowo mi się podobała, ale chyba w 6 czy 7 sezonie się poddałam, bo zaczęła mnie nudzić i irytować, w przeciwieństwie do "Młodego Sheldona", którego dwa sezony dosłownie pochłonęłam. Trzeci jeszcze przede mną, tak samo jak drugi sezon "Wielkich kłamstewek". Pierwszy świetny, ale do kolejnego jakoś nie mogę się zebrać. A "Czarnobyl" mam w planach!
OdpowiedzUsuńTrafiłam więc w Twoje gusta, mniej więcej :D Jeśli chodzi o trzeci sezon Młodego Sheldona to, moim zdaniem, poziom nieco spada, ale Kłamstewka wręcz przeciwnie :) Ale jestem ciekawa jakie będzie Twoje zdanie :)
UsuńNie oglądałam żadnego z tych seriali, choć o kilku słyszałam. Choćby Czarnobyl, o którym rok temu było tak głośno... Tytuł "Teoria Wielkiego Podrywu" słyszałam wielokrotnie, ale nie miałam pojęcia, że nie jest to film, ale serial. Planuję niedługo rozpocząć filmowy maraton, więc może na coś z Twojej listy się skuszę! :)
OdpowiedzUsuńCieszę się w takim razie, że chociaż troszeczkę Cię zainspirowałam i czekam na Twoje pierwsze recenzje :)
Usuńprzymierzam się do drugiego sezonu kłamstewek...
OdpowiedzUsuńJest jeszcze lepszy niż pierwszy, moim zdaniem :) Ale czekam na Twoją opinię :)
UsuńJa jakoś mało oglądam seriali... w kwarantanne dokończyłam tylko jeden ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki, mój blog♥
Z jednej strony Ci zazdroszczę :) Sama poszukuję jakichś zainteresowań niezwiązanych z telewizorem :/ Może jakieś podpowiedzi? :)
UsuńCzarnobyl zdecydowanie jest hitem ;) Potrzeba więcej seriali nawet krótkich tak dobrze zrobionych jak ten. Uwielbiam produkcje HBO !
OdpowiedzUsuńhttps://milena-photomodel.blogspot.com?/
Owszem! Uwielbiam książki, jak i filmy, z których można się dowiedzieć prawdziwej historii, z których można się czegoś nauczyć. Chętnie obejrzałabym jeszcze więcej takich seriali o innych wydarzeniach historycznych. Ba, o ile byłaby ciekawsza nauka historii, gdybyśmy się jej mogli uczyć właśnie w taki sposób, czyż nie? :)
UsuńŻadnej pozycji nie oglądałam, ale szukam ciekawych tytułów więc już sobie je szybciorem zapisuje! Jesli chodzi o to, gdzie mogę je obejrzeć to tylko na HBO? ☺
OdpowiedzUsuńTeorię Wielkiego Podrywu zaczęłam oglądać na jednym z portali z "nielegalnymi" filmami typu "kinoman". Było to chyba "Zalukaj.pl". Musiałabyś sprawdzić. Czarnobyl chyba nawet będzie dostępny na YouTube, bo jest bardzo popularny :) Pozostałe zaś... nie mam pojęcia :/
UsuńWielkie kłamstewka mnie tak wynudziły, że nie przebrnęłam przez ten serial :p
OdpowiedzUsuńW którym momencie się zatrzymałaś? :) Mi początkowo też trudno było się "wkręcić" :)
UsuńJa całkiem niedawno, za sprawą jednej z blogerek wyszukałam w sieci serial "Teoria wielkiego podrywu" i przepadłam. Wieczorkami oglądamy z mężem po 2 odcinki i jesteśmy zachwyceni :) Póki co jesteśmy na 5 sezonie i mam wrażenie że serial jest coraz zabawniejszy :) Zainteresował mnie "Czarnobyl". Muszę się z nim bliżej zapoznac :)
OdpowiedzUsuńCzarnobyl również możesz obejrzeć z mężem np. w weekend :) To serial, który ma pięć odcinków po godzinie i niesamowicie wciąga. Oczywiście, nie jest komedią, ale to może też stanowić miłą odskocznię od Teorii :)
Usuńgreat post!thank you for your share!
OdpowiedzUsuńwhat is a luxhairshop yaki wig
Uwielbiam teorię Wielkiego podrywu. Nie zliczę ile razy obejrzałam ten serial :D
OdpowiedzUsuńMłody Sheldon to już nie to samo.
Uwielbiam Teorię Wielkiego Podrywu, właśnie niedawno obejrzałam znowu! I Młodego Sheldona też lubię bardzo, bawi mnie ten humor :D
OdpowiedzUsuńTo teraz Cię zaskoczę, bo nie widziałam nic.
OdpowiedzUsuńKojarzę jedynie "Czarnobyl" i "Teoria Wielkiego Podrywu" :)
OdpowiedzUsuń