42. Colin Tipping "Radykalne wybaczanie"

   Dziś o książce, jakiej wcześniej na tym blogu nie było. Poradnik psychologiczny. Jak przestać nienawidzić? Jak przestać dostarczać swojemu organizmowi ogromnych ilości stresu związanych z tym, że nie możemy komuś wybaczyć? Jak chronić się przed rakiem a być może nawet jak cofnąć chorobę? Książka dostarcza wiele praktycznych rad, które mogłyby się czasem wydawać nieco kosmiczne. I owszem, podstawową rzeczą, jaką należy założyć, już we wstępie musi być istnienie Boga. Autor zakłada, że bez wiary w coś wyższego, w Boga, w naturę, w cokolwiek co jest nad człowiekiem radykalne wybaczanie po prostu się nie uda. Ktoś zapyta: ale co to ma do raka? Już dawno wielu lekarzy potwierdziło, że powstawanie raka jest bardziej prawdopodobne u osób, które skrywają w sobie żal, urazę, które dużo się stresują, przeżywają. Książka pomaga uwolnić się od tych złych emocji, co u niektórych ludzi spowodowało reemisję nowotworu.
   Mi zaś nie uda się odpowiedzieć na pytanie czym dokładnie radykalne wybaczanie jest, bo wymaga to tak naprawdę zajrzenia w karty książki. Książkę pobrałam z chomikuj.pl więc jest powszechnie dostępna, nie trzeba wydawać na nią fortuny. Nie jest też specjalnie długa, zaledwie ponad 100 stron, a dzięki licznym przykładom z prawdziwego życia i doświadczeń autora, książkę całkiem przyjemnie się czyta.  By jednak przybliżyć Wam czym jest radykalne wybaczanie, po co jest, o co w nim chodzi i jak działa, przedstawię poniższy rysunek z książki. 

   Przedstawia on historię siostry autora, Jill, którą miałam tutaj wstawić jako cytat, ale w książce zajmuje on kilka stron więc po prostu notka byłaby zbyt długa ;) Zainteresowanych proszę o podanie maila to wyślę książkę lub samą historię, by przybliżyć Wam o co dokładnie chodzi. 
   Radykalne wybaczanie jest terminem popularnym w psychologi jak i w Googlach ;) Jest to rodzaj terapii, która pomaga uporać się ze swoją przeszłością jak i teraźniejszością. Pozwala wyleczyć to w nas, co powoduje, że co chwila zdarzają nam się te same nieszczęścia. Wciąż nie możemy znaleźć miłości, regularnie zapadamy w poważną chorobę, nie potrafimy utrzymywać przy sobie przyjaciół? Czemu tak się dzieje? Odpowiedź znajdziecie w tej książce :)
   Mi ona pomogła przede wszystkim w relacjach z mamą, a arkusz wybaczania będę stosować zawsze ilekroć znów popadnę w dziki gniew, którym wyrządzam wokół siebie szkody. Jak wspomniałam wyżej, jeśli ktoś jest zainteresowany e-bookiem lub samą historią Jill proszę o informację w komentarzach :)

Komentarze

  1. Ja nie przepadam za poradnikami. A co do wybaczania, to nie przypominam sobie, bym chowała jakieś głębokie zadry w sercu. Jestem w stanie wybaczyć wszystko, oprócz jednej rzeczy- gdyby ktoś skrzywdził moje dziecko, nie tylko bym nie wybaczyła, ale i nogi z du... powyrywała :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie trochę mnie w tej książce jednak męczy i dziwi, bo autor uważa, że takie wybaczanie powinno dotyczyć nawet sprawców gwałtu, czy zamachu na WTC. Dlatego ja skorzystałam z jego arkusza, bo potrafi on zapanować nad emocjami i brać do siebie czegoś, co skierowane do nas nie było, ale jednak tego głębokiego, absolutnego wybaczenia najgorszego zła nie jestem w stanie pojąć.

      Usuń
    2. Nie wiem, czy takie rzeczy można wybaczyć. To zależy od człowieka. Ja bym raczej nie umiała.

      Usuń
    3. Ja mam wątpliwości. Myślę, że to dlatego bo nie do końca znam definicję wybaczenia. Czy to pogodzenie się z tym co było i puszczenie tego czy może jednak to się musi wiązać ze zrozumieniem postawy tamtego człowieka?

      Usuń
    4. Niby tak, ale czy można zrozumieć postawę mordercy, gwałciciela lub innego socjopaty? Ja chyba tego nie umiem...

      Usuń
  2. Kiedyś natknęłam się na podobny poradnik, dostosowywałam się do rad i zaleceń i faktycznie przez jakiś czas byłam inna osobą. Też pierwszym etapem było wybaczenie, pogodzenie się z przeszłością. Jednak kilka gorszych chwil w życiu sprawiło, że szybko wróciłam do postawy zanim natknęłam się na poradnik.
    Myślę, że czytanie poradników nie jest złe, o ile trafi się na taki, który bedzie zgodny z nasza osobowoscią. Każdy z nas jest przecież inny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie gorsze chwile w życiu właśnie weryfikują to, czy zmiany jakie wprowadziłyśmy w swoje życie są wystarczająco mocne. Jeśli lubiłaś tamtą siebie może pora wrócić do tematu? :)

      Usuń
  3. Nie wiem czy przetrwałanym jej przeczytanie. Nigdy poradników nie czytałam. ;)
    Ale pewnie, jeżeli ktoś ma takie problemy to warto przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom wcale nie jest pisana jakimś naukowym czy skomplikowanym językiem :) Jestem pewna, że nie miałabyś problemu z jej przeczytaniem a czy dotrwałabyś do końca to już zależy od tego czy autor trafiłby w Twoje czułe punkty :D

      Usuń
    2. No nie chodziło mi o problem z przeczytaniem pod względem języka, a czy by mnie zaciekawiła. :)

      Usuń
    3. Ja tego nie jestem w stanie Ci powiedzieć :)

      Usuń
  4. Ciekawe ciekawe ;) A to wybaczanie to dotyczy tylko wybaczania innym czy też wybaczenia samemu sobie nieodpowiednich decyzji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to że masz coś sama do siebie wiążę się jednak z tym, że kiedyś miałaś coś do kogo :D Ale ćwiczenia zawarte w książce można stosować również gdy ma się coś do siebie :D

      Usuń
    2. Każdy coś kiedyś do jakiegoś kogoś miał ;D To wyślij mi tą książkę na maila jak możesz. Poczytam w wolnej chwili (tylko kiedy ja znajdę wolną chwile?? ;D) lavvendowa@gmail.com

      Usuń
    3. Ok, za minutkę wyślę :) Jak skończyć lub nawet w trakcie daj znać jak Ci się podoba :D

      Usuń
  5. Czytasz mi w myślach, akurat dziś rozmawiałam o pewnym człowieku z przyjaciółką i zastanawiałam się, czy mu wybaczyłam. Nie mówiłam o nim w superlatywach, ale myślę, że żal minął. Starałam się, by zniknął, bo właśnie wychodzę z założenia, że nienawistne uczucia niszczą nie osoby, którym nie wybaczamy, a nas.
    A po ksiażkę chętnie sięgnę, choć po ostatnich "poradnikach" Reginy Brett mam ich na razie dość xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej pani. ;p O czym ona pisała że tak Cię zmęczyła? :D

      Usuń
  6. Ja chyba nie mam takiego problemu i w sumie nie mam się z czego uwalniać. :P Ale pewnie gdybym miała więcej czasu, to może bym wciągnęła się w tę lekturę. Z czystej ciekawości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mimo to nigdy nie będzie Ci ona potrzebna :D

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję. :) A co do schematu, to musiałam się chwilę na niego pogapić, żeby zrozumieć. :D

      Usuń
    3. Myślę, że trudno jest zrozumieć schemat bez znania historii ;) W książce jest najpierw historia i dodam w nawiasie, że naprawdę ciekawa :)

      Usuń
  7. Szczerze, to wielu ludziom przydałby się taki poradnik chyba...takie mam wrażenie. Bo sama wiem, co znaczy wybaczenie, wiesz zresztą, jaka mnie dopadła obojętność w relacji z ojcem i dlaczego wierzę w wybaczanie, więc...więcej nie muszę chyba o tym mówić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... myślę, że wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego jak głęboko są w nim zakorzenione żale. Kto wie, może gdybyś skorzystała z takiej prawdziwej terapi Radykalnego Wybaczania może skończyłyby się Twoje problemy ze zdrowiem?

      Usuń
    2. Możliwe, niemówię że nie:) I może kiedyś nastanie na to pora, jak zmierzę się z tym, co mam też tu i teraz..nie mówię że nie:) Zawsze warto dać sobie szansę i jakoś spróbować:) Ale wiem, że ja w dużej mierze muszę się nauczyć...wybaczać sobie

      Usuń
    3. A czego sobie nie możesz wybaczyć?

      Usuń
    4. Nie to, takie ogólne stwierdzenie raczej. Po prostu...w dzieciach DDA, DDD zaszczepione jest często wrodzone poczucie winy i nawet jak rozgrzeszają kogoś, to często nie potrafią siebie i na siebie zwalają winę nawet za własne krzywdy. Ja mam takie momenty, zauważyłam to jakiś czas temu już. Dlatego mówi się o wybaczaniu sobie, nawet w takich głupich, drobnych sprawach. Tak mi się to pokojrzyło jakoś.

      Usuń
    5. W tym też jest dużo prawdy. Może faktycznie zdefiniowanie siebie samej nie przyjdzie mi tak łatwo z tak pogmatwanym życiorysem. Właśnie mi to uświadomiłaś :)

      Usuń
  8. Chyba nigdy nie miałam problemów z wybaczaniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda na to, że to coś dla mnie, ale nie wiem czy się skuszę...
    Gratuluję pracy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz chwilę wolnego czasu to nie zaszkodzi ;) To książka która ma ledwie ponad 100 stron :)

      Usuń
    2. Teraz mam mnóstwo czasu;p

      Usuń
  10. Skrywanie w sobie żalu do ludzi i świata na pewno negatywnie wpływa na stan zdrowia fizycznego i psychicznego. Wybaczanie może być tutaj rzeczywiście bardzo... uzdrawiające :)
    Chyba sięgnę kiedyś po tę książkę :)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na moją nową stronę! :)
    dajedomyslenia.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się odezwałeś i jeśli kiedyś znajdziesz czas na lekturę tej książki to daj znać co Ty o niej myślisz :)

      Usuń
  11. Ciekawie brzmi, wydaje się, że może być pomocna i coś pozytywnego wnieść do żywota. Mi jednak książki niebędące kryminałami idą jak krew z nosa... To znaczy ich czytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie poradniki są pisane lekkim piórem i ta raczej też do nich nie należy, ale dla chcącego nic trudnego :D

      Usuń
  12. Przekonał mnie ten rysunek, przydałaby mi się wiedza na temat wybaczania, teraz chyba nawet bardziej niż zwykle :) więc poproszę więcej na maila :) masz w ogóle mój adres?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Metody motywacji i uczenia się z mojego doświadczenia :)

12. "Dlaczego mężczyźni poślabiają zołzy?" Sherry Argov

Październikowa trzecia część projektu denko :)